Był strasznie agresywny. Zacząłem iść w jego stronę.
- Hej! Nie idź tam- powiedziała Luna.
- Spokojnie. Znam się na smokach- zapewniłem ją. Złowiłem rybę i rzuciłem przed smoka. On spojrzał na mnie i na rybę. Wziął ją i zjadł. Potem podszedł do mnie i polizał. Pogłaskałem go i wsiadłem na niego. Podszedłem z nim do Luny i pomogłem jej wsiąść.
Luna?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz